Safrane ph: I
Rocznik: 1993
Pojemność: 2.2 12V
Wersja wyposażenia: RT
Typ pojazdu: B543
Typ silnika: J7T Pomógł: 3 razy Wiek: 39 Dołączył: 24 Sty 2010 Posty: 320 Skąd: Kędzierzyn Koźle
Wysłany: 2012-05-22, 22:23 Alternator
Posypalo mi sie lozysko w alternatorze. Dzisiaj go wyciagnelem z auta - troszke kombinatoryki i godzine rozkrecania
Jutro jesli czas mi na to pozwoli to chce go rozebrac. Dzisiaj jak sie do niego zabieralem to zauwazylem ze chyba bede musial jakos zablokowac kolo pasowe i dopiero zabrac sie za sruby wewnatrz kola. Jest tam sruba imbusowa i chyba na nasadke 24 ... ktora pierwsza powinna byc wykrecona ... Czy nie ma znaczenia? Nie chce czegos przez przypadek ukrecic... Chyba ze moze srube trzeba zablokowac i dopiero imbus wykrecic?
Jak bede mial juz rozebrany alternator to co wymienic od razu?
Lozyska...
Szczotki?
Komutator?
Za informacje bede wdzieczny
[ Dodano: 2012-05-22, 23:33 ]
Ps.
Doczytalem w necie ze mozna wymienic regulator napiecia wraz z szczotkami ... czy do swojego zlomka taki dostane? Chyba ze dostane same szczotki to z lutowaniem nie bede mial problemu...
Dzięki za link.
Rozebralem dzisiaj czesciowo alternator. Szczotki i komutator sa w dobrym stanie, wiec nie bede ich wymienial.
Nie moge tylko rozebrac obudowy zeby dostac sie lozyska.
Korpus jest skrecony na 4 srubach. Sciagnelem regulator napiecia i pozastaleych plasikow juz nie sciagalem , gdyz sa polaczone z uzwojeniem.
Czy zeby "rozpolowic" alternator, musze rozlutowac polaczenia z uzwojeniem??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach