| |
Safrane Klub Polska
|
 |
Wolna strefa - Co robimy w wolnych chwilach ?
Goalkeper - 2011-09-27, 20:05 Temat postu: Co robimy w wolnych chwilach ? Pytanko jak w temacie co Wy robicie w wolnych chwilach ?
Ja się pochwalę, że od dwóch miesięcy nie palę fajek a od niedzieli bawię się w rowerzystę Tak mnie tchnęło w niedzielę, wsiadłem na rower po 10 latach jak nie lepiej i po prostu pojechałem przed siebie przemierzyłem 16,45km (według endomondo) w czasie 49:54 min, następnego dnia ta sama już o 2 minuty krócej, i dzisiaj o około 5 minut krócej. Nie wiem tylko dlaczego pomimo przejechania 3x tej samej trasy w krótszym czasie program naliczył też krótszy dystans o 100-300 metrów. Dzisiaj nawet 1100m pozwoliłem sobie przebiegnąć Niby zima się zbliża ale stwierdziłem, że lepiej wsiąść na rower później niż wcale. Jak to zwykł mówić znajomy "każda pora na jazdę rowerem jest dobra, nawet zima, trzeba się tylko odpowiednio ubrać".
chrisfox - 2011-09-27, 20:14
Nie masz jakiegoś łatwiejszego zestawu pytań?
Jeśli mam wolne 5, 10 minut, czy pół godziny, przeważnie - mniej, czy bardziej bezmyślnie - siedzę przed komputerem Jeśli mam wolne pół dnia... teraz nie wiem, muszę się zastanowić. Jeśli mam wolny cały dzień, mogę sobie np. z przyjaciółmi połazić po mieście i pofotografować różne dziwne miejsca - albo pojechać na wieś, choćby na grzybki. Tak, czy inaczej, zawsze kończy się pijaństwem.
Jeśli mam trochę więcej wolnego, najchętniej łażę po górach. Tak, czy inaczej... jak w punkcie poprzednim
Zapomniałem. Miewam też okresy intensywnego biegania na siłownię - a czasem, dla odmiany, lubię sobie coś poczytać (najczęściej nudnego, ale najchętniej z obrazkami).
HIRO - 2011-09-28, 10:59
w wolnych chwilach rozkładam swój zestaw do filmowania, puszczam model i odpływam ogladając swiat w videogoglach z wysokości np 2km nad ziemią .
Criss - 2011-09-28, 12:56
w wolnych chwilach? jezdze na desce i pale jointy
tak jak Golislaw smigam na bicyklu od czasu do czasu, ewentualnie zwiedzam aftem (z) Dolny Slask, a lwia czesc pochlaniaja mi male lewe robotki.
"nie dozyjesz 60-tki zmarszczysz sie jak pomarancza" jak mawial rychu peja
Mauer - 2011-09-28, 15:11
o cholender, nie pamiętam kiedy miałem wolną chwilę...a co ja wtedy robiłem , też nie pamiętam
Arkadius - 2011-09-28, 20:38
wolne chwile? a co to?
HIRO - 2011-09-28, 20:59
| Arkadius napisał/a: | | wolne chwile? a co to? |
To czas w którym z brakiem starych zmartwien szukasz sobie nowych
[ Dodano: 2011-09-28, 22:00 ]
Tak apropo to takie jest spalanie twojej safi?
chrisfox - 2011-09-28, 21:05
| HIRO napisał/a: | | takie jest spalanie twojej safi? |
A jakie ma być? U mnie po wsi poniżej trzynastu nie zejdzie. Przyjemność musi kosztować. Tania przyjemność, to marna przyjemność
HIRO - 2011-09-28, 21:20
12,5-13,5 tyle mi pochłaniał silnik z przebiegem ( udokumentowanym) 320tyś.
Oj nóżka ciężka u kolegi
chrisfox - 2011-09-28, 21:24
Nogę mam lekką, tylko warunki do jazdy ciężkie
HIRO - 2011-09-28, 21:29
aha muszę dodać że u mnie wystepuje ASB co ponoć zwiększa zużycie paliwa
Swoja drogą to dziwne bo w Espace 2,8 V6 jadąc do krakowa (spokojnie trzeba zaznaczyć) zszedłem poniżej dychy Nic już nie rozumie z tego spalania...
arek - 2011-09-28, 21:58
W wolnych chwilach nic specjalnego
Komputer (sprzątanie forum ), rower, flaszka, narkotyki, fajki, dziewczynki
Jak nie mam wolnej chwili, to odsypiam
Zwykła codzienność
Arkadius - 2011-09-29, 06:35
| HIRO napisał/a: | | Arkadius napisał/a: | | wolne chwile? a co to? |
To czas w którym z brakiem starych zmartwien szukasz sobie nowych
[ Dodano: 2011-09-28, 22:00 ]
Tak apropo to takie jest spalanie twojej safi? |
dzięki za wytłumaczenie
a co do spalania... mam bardzo ciężką nogę a po mieście robię krótkie odcinki więc to też ma duże znaczenie. Raz na trasie udało mi się zrobić 10.xx / 100
chrisfox - 2011-09-29, 09:32
Trochę odchodzimy od tematu, ale jeszcze o spalaniu
Nie do końca jest tak, że w ogóle nie umiem prowadzić. Na trasie, przy jeździe wcale nie aż tak bardzo spokojniutkiej, pali mi w okolicach 10 litrów. Po wyzerowaniu wszystkiego, latem do Zakopanego (ale z epizodem miejskim - Sosnowiec, Katowice), komputer pokazał 10,3 - i jest to wynik w pełni powtarzalny (pełne obciążenie, bagaż nie mieścił się w bagażniku). Wzrost zużycia obserwuję przy dłuższej jeździe powyżej 120-130. Tak więc, i kierujący i pojazd raczej sprawują się w granicach normy. Za to u siebie w wiosce, pokonuję krótkie odcinki, silnik niedogrzany, co chwila korek, światła, albo trzeba gdzieś skręcić, żeby takie paskudztwo objechać. Nie ma siły, musi trochę palić - zresztą, pięćdziesiątka też nie została skonsultowana ze mną, więc jej nie uznaję
HIRO - 2011-09-29, 19:18
A dzisiaj doszły mnie słuchy że unia wymyśliła i chce wprowadzić w życie 30 na terenie zabudowanym.
Z chęcią zaproszę ich do podróżowania z taką prędkością np po stolicy lub Łodzi (o Poznaniu nie wspomnę)
chrisfox - 2011-09-29, 19:30
Jak koniecznie chcą, niech sobie tak podróżują. Jeśli w ogóle mogę, jadę 80 - bo to piątka i silnik się nie męczy. A jak już jestem na normalnej ulicy, to tyle, co wszyscy, trzeba przyspieszyć
Goalkeper - 2011-09-29, 19:34
Właśnie przez te durne ograniczenia prędkości w mieście robią się korki w szczególności jeżeli przez miasto jedzie stado emerytów, którzy na starość zrobili prawko i nadgorliwie jeżdżą o wiele wolniej niż ustawowe 50km/h.
Proszę jak tutaj http://www.youtube.com/watch?v=T-MxyqGtxeE to sprawnie idzie, przynajmniej wiedzą, że jak użyją klaksonu to go usłyszą gdyż go używają i to nie sporadycznie jak to jest w naszym przypadku .
chrisfox - 2011-09-29, 19:46
Prawdę mówiąc, tu gdzie mieszkam, każdy, kto próbuje jechać 50, jest zawalidrogą i wrogiem publicznym nr 1. Ja bym się nawet na tę pięćdziesiątkę w mieście zgodził, trudno - ale, żeby ona była przestrzegana. Od dawna uważam, że prędkość bezpieczna, to nie jest 30, 40, czy 60 (za wyjątkiem mgły na autostradzie) - to jest tyle, ile jadą wszyscy.
HIRO - 2011-09-29, 20:23
Kumpel był w Libanie na urlopie i w tym kraju skrzyżowania wyglądają jak z linku Goliego. Starał sie jeździć w po tamtejszych ulicach przy każdej nadażającej się okazji. Przez tydzień sie spowodowal żadnej stłuczki itp.
Najważniejszym elementem wyposażenia jest w tym kraju jest klakson
Kierunkowskazów w ogóle sie nie używa
A awaryjnych w sytuacji gdy kierowca jest zadowolony lub ma dobry dzień
Co do świateł wyznają zasadę jak jest lampa to trzeba ją zaświecić
chrisfox - 2011-09-29, 20:48
| HIRO napisał/a: | Kierunkowskazów w ogóle sie nie używa |
A u nas się niby używa?
Wiele razy widziałem klienta, który ledwo się toczy ulicą, z włączonym prawym kierunkowskazem - bo on chce zaparkować a szybkiego wyszukiwania miejsca go na kursie nie nauczono. I niby mógłbym go wyprzedzić... Nigdy w życiu. W 60-70% przypadków, taka jazda kończy się nagłym skrętem w lewo.
zgagulka - 2011-09-29, 20:49
Aleście zeszli na manowce
chrisfox - 2011-09-29, 20:51
Okropnie. Biję się w piersi aż dudni w okolicy (zaraz przyjedzie zaalarmowana Straż Wiejska).
Chociaż, z drugiej strony... Właśnie robimy to, co robimy w wolnych chwilach - chrzanimy głupoty w Ogólnoświatowej Sieci
arek - 2011-09-29, 20:51
Jak widać niektórzy w wolnych chwilach piszą off topic
desperos - 2011-10-01, 07:49
W wolnych chwilach jeżdżę na "rybki" ,teraz szukam innego bruma w każdej wolnej chwili a jak takowej nie ma to się robi przerwę
HIRO - 2011-10-07, 20:57
Dzisaj w wolnej chwili urwałem ojcu lewarek w seyu
Zajefajnie sie jedzie tylko 3 biegiem w takim demonie
Goalkeper - 2011-10-16, 13:58
W wolnych chwilach, oczywiście w sezonie śmigam sobie na grzybki
Dzisiejsze zdjęcia z renówkowego grzybobrania Prawdziwek mi się udał Szedłem tyłem żeby łatwiej wózek się ciągnęło po piasku i dobrze, że się w porę odwróciłem, w przeciwnym wypadku było by po borowiku Ogólnie oprócz niego udało się zebrać 3/4 wiaderka 15 litrowego podgrzybków.
desperos - 2011-10-16, 16:07
To nie borowik tylko goryczak
Goalkeper - 2011-10-16, 18:29
| desperos napisał/a: | To nie borowik tylko goryczak |
To nie jest szatan szatany są o wiele jaśniejsze i po uciśnięciu kapelusza od spodu robią się różowe
chrisfox - 2011-10-16, 19:21
Goryczak, to nie borowik szatański - nie truje, tylko (łagodnie mówiąc) niezbyt jest smaczny
(chyba, że mamy do czynienia z różnymi nazwami regionalnymi - u mnie szatan i goryczak, to całkiem co innego)
A ja dziś, zamiast zbierać grzybki, robiłem zdjęcia do kalendarza. Teraz siedzę jak głupi i obrabiam to świństwo
Goalkeper - 2011-10-16, 19:36
| chrisfox napisał/a: | | chyba, że mamy do czynienia z różnymi nazwami regionalnymi |
Goryczak a borowik szatański to dwa różne grzyby, jeżeli chodzi o goryczaka to faktycznie w googlach na zdjęciach wygląda tak jak właściwy borowik. U nas na goryczaka się mówi szatan, przynajmniej mój teściu i żona mówią. Ponoć z hrabiowskiego rodu pochodzą więc chyba się znają
A to co mówi Wiki:
| Cytat: | | Potocznie goryczak żółciowy nazywany jest borowikiem szatańskim lub szatanem. Warto jednak wspomnieć, że borowik szatański (Boletus satanas) w Polsce praktycznie nie występuje. |
desperos - 2011-10-17, 13:52
| Cytat: | Ponoć z hrabiowskiego rodu pochodzą więc chyba się znają
|
Jeżeli z hrabiowskiego rodu to się nie znają dla jaśnie tfu wielmożnego hrabiostwa chamstwo* zbierało grzyby
* - czyt. prosty lud
Goalkeper - 2011-10-30, 14:22
A oto moje narzędzie, którego używam w wolnych chwilach. Dziś zostało wykorzystane do przejechania 30km
HIRO - 2011-10-30, 17:05
jaka pojemność skokowa?
Criss - 2011-10-30, 20:12
| Cytat: | | jaka pojemność skokowa? |
pojemnosc 2400, pojemnosc 2400. Zawsze chcialem miec takie cos, wlasnie po to.... by wozic ją
HIRO - 2011-10-30, 20:16
ciekawe co ile zmienia sie płyny i elementy eksplaratacyjne kilometrow trzaska wiecej jak nie jeden kierowca
Goalkeper - 2011-10-30, 21:31
Płynów zużywa, może nie maszyna a siła napędowa, jakieś 200ml w trasie i resztę z litra po zaparkowaniu pod blokiem.
arek - 2011-10-30, 21:36
Tylko czy jest to H2O, czy potem C2H5OH ?
Goalkeper - 2011-10-30, 21:37
| arek napisał/a: | czy potem C2H5OH ? |
Po 30km na takim czymś to pewnie bym jechał jak na oparach
HIRO - 2012-02-10, 14:00
http://www.youtube.com/watch?v=klVB-9uMIQM W wolnej chwili oddaję sie temu Niestety YouTube popsuło jakość HD
maestro - 2012-02-13, 10:33
świetna sprawa, ale chyba bardzo kosztowna zabawa?
HIRO - 2012-02-13, 22:26
zaczynając od zera potrzeba około 350$ Jednego niestety nie da się kupić tzn umiejętności. Potrzeba sporo treningu, najlepiej na początek symulator Ogólnie polecam ten rodzaj hobby- odpręża i uspokaja np po wymianie nagrzewnicy
Cakes - 2012-02-14, 19:37
| HIRO napisał/a: | http://www.youtube.com/watch?v=klVB-9uMIQM W wolnej chwili oddaję sie temu Niestety YouTube popsuło jakość HD |
Paralotnia?? Edit: za drugim razem dopiero zauwazylem smigielko i kontroler od modelu
Ja w wolnych chwilach (a jest ich nie wiele ) oddaję się chwili namiętności z StarCraften lupiac chlopakow po siecie
Po za tym zostaje mi jeszcze PS3 i Xbox dla odstresowania sie
Nie liczac oczywiscie letnich voyage na jednosladzie ...
Ostatnio zalapalem bakcyla na paintball ... moze na wiosne cos zadzialam
|
|