| |
Safrane Klub Polska
|
 |
Dla aktywnych użytkowników :) - Warto?
desperos - 2011-01-22, 08:52 Temat postu: Warto? Piszę to coby z Redowego nie komentowali....
Kopiuje ogłoszenie Żuku z tamtego forum...
Nie mam już siły dalej walczyć , poddaję się i sprzedaję , ASB w trybie awaryjnym,w żadnym warsztacie jeszcze nie byłem, przebieg 405tyś, znowu nie pali na benzynie, natomiast na gazie pali.W całości na części lub do naprawy i dalszej eksploatacji , opłacone OC przegląd ważny, cena 2tyś.Autem można jechać. " na benie już chodzi" do tego zakupił zimówki"
A to opis jak go kupił z LUBLINA :
W lutym zarejestrowałem się na tym forum aby dowiedzieć się na temat silników safranki celem kupna pasującego do moich potrzeb autka. Od tamtej pory śledziłem portale samochodowe i jakoś nie miałem odwagi kupić tego samochodu , w między czasie kupiłem kilka innych , ponownie kupiłem Citroena XM-a , ale,,,,, miałem jakiś niedosyt.Znowu zacząłem przeglądać portale, aukcje,,,,,,, i przykuł mój wzrok egzemplarz za niską cenę z uszkodzoną skrzynią (tryb awaryjny), zadzwoniłem i tu się zaczyna moja historia z safrane . Z racji że było dość późno sprawdziłem odjazdy PKP do lublina , 20min do odjazdu , szybki tel do sprzedającego biegiem na dworzec kupno biletu już tylko u konduktora, (kasy kolejki), no nic siadam w pociągu iiii znowu ta nie pewność czy dobrze robię ,,,,,,, a może wysiąść na następnej stacji i wrócić ,,,, aaaa raz kozie śmierć jadę. W Lublinie okazało się że nie zdążę po obejrzeniu auta na pociąg powrotny , zadzwoniłem do sprzedającego że czekam na dworcu, po 15-stu minutach podjeżdża renówka,,,, myślę sobie stan normalny, wsiadam do samochodu ,,,, noo łaadnie, czysto, ruszamy , noooo i tu już wymiekkłem , ta piekna praca V6 ,,,,, myślę sobie, ciekawe jaki przebieg , zadaje pytanie sprzedającemu , a on na to 400tyś , drugi szok przeżyłem jak ruszył , jak na tryb awaryjny nieźle się zbiera na dodatek nic nie puka nie stuka , zawieszenie wygląda na dobre ,,,,,,,,,, myślę sobie , aaaa jakoś to będzie nie jednego trupa miałem. Załatwiliśmy sprawy finansowo-papierkowe wsiadam do auta i tu zaczyna mi serce walić jak młot 5 miliomów myśli na sekundę , czy dojadę do domu , czy coś nie walnie, a może automat szlag trafi na dobre ,,,,, ale cóż jadę,,,,rozglądam się po autku , hmmm , myślę ,ładne, wszystko czytelne , wyraźne ,,,,,,, iiii dostrzegam ponownie kontrolki skrzynia i druga samochodzik na kółkach , znowu dumanie czy dojadę , a mam przecież 160km do domu , a jak w polu wysiądzie ,,,, nic to, twardo jadę , znowu rozglądam się po autku,,,, iiiii czuję coś dziwnego co nigdy nie doznawałem kupując auta , coś jakby fascynacja,, do tego stopnia że dzwonię do żony i opowiadam , jaki piękny jest środek , taki przytulny , wszystko widać, i te wykończenie , ten welurek ,,, oczywiście żona na to : " ciekawe co może być pięknego w aucie za te pieniądze "
nie uwierzyła . jadę dalej i zachwycam się środkiem auta , a przecież miałem samochody ładnie wypasione , choćby chrysler Vison, ale to nie to , w safranie jakoś to wszystko inaczej lepiej wykończone ,,,, nagle przypomniało mi się że trzeba zatankować , przecież sprzedający mówił mi że trza mu sosu dolać i gazu . Rad nie rad trzeba zjechać ,,, zatankowałem auto , uruchamiam , patrzę dodatkowa kontrolka się zapaliła ,,,,,, myślę sobie no tak, za nim dojadę do domu to będę miał dyskotekę na tablicy , ale jakoś dojechałem pod dom . Było późno wiec zony nie namówiłem na oględziny auta ,ale przez godzinę nawijałem jak pięknie jest w środku , ładniej niż w VISONIE i oh i ah , żona popatrzyła na mnie z politowaniem i poszliśmy spać , rano pobudka , hhehe żona poszła zobaczyć samochód iiii sama dostała lekkiego , a ja na to , a mówiłem że jest piękna . Podsumowując ,auto jak na lata 90-te naszpikowane elektryką , z jednej strony to plus ale i minus, absolutnie nie żałuję zakupu mimo wad , auto naprawdę w środku jest suuuuuper prowadzi się rewelacyjnie , ten model jest niesamowity , brak mi słów , oczywiście wiem że będę nie raz przeklinał go na wszystkie sposoby , ale tak naprawdę , każde auto może zrobić nam psikusa . Zawieszenie nie wiele odbiega od hydrowoza , a nawet lepiej się prowadzi , no i ten środek
Pozdrawiam wszystkich , a tych którzy czytali , a wahają się z kupnem tego auta , a są lekko swirnieci na punkcie motoryzacji i lubią wyzwania , POLECAM Z CZYSTYM SUMIENIEM .
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
Cena to 2 tyś bez negocjacji...
Warto na przekładne na manuala?
Criss - 2011-01-22, 10:12
mysle,ze z ceny cos mozna urwac jeszcze.... ale jesli jest tak jak opisal to mozesz zaryzykowac z przekladka. Wyposazenie masz lepsze niz w Twojej. Propozycja godna rozwazenia
desperos - 2011-01-22, 12:46
Z ceny nie zejdzie...powiedział,że za mniej niż 2 tyś nie odda...chyba się skuszę na tą szafeczkę...
-młodsza od mojej
-bez alu ale mam swoje
-wróci do Lublina
-kupę części zostanie z mojej
Jeżeli OC i przegląd jest jeszcze przynajmniej na 4-5 miesięcy to w następnym tygodniu śmigam po nią
Goalkeper - 2011-01-22, 12:50
| desperos napisał/a: | | Jeżeli OC i przegląd jest jeszcze przynajmniej na 4-5 miesięcy to w następnym tygodniu śmigam po nią |
Jak masz na swoją OC to co za problem jeździć na swoim OC nowym samochodem Ten sam motor i ten sam model będziesz miał swoje OC, swój dowód rejestracyjny, przełożysz blachy i co Ci zrobią
desperos - 2011-01-22, 12:54
W razie "W" nawet nie z mojej winy wypadek tfu tfu śmiertelny bądź z uszczerbkiem na zdrowiu wygrzebią wszystko a wtedy kryminał...dla 500 czy 600 pln nie warto ryzykować
arek - 2011-01-22, 12:55
| Goalkeper napisał/a: |
Jak masz na swoją OC to co za problem jeździć na swoim OC nowym samochodem Ten sam motor i ten sam model będziesz miał swoje OC, swój dowód rejestracyjny, przełożysz blachy i co Ci zrobią |
Tak, ten sam VIN, rocznik (wyjdzie na przeglądzie technicznym) i ta sama firma ubezpieczeniowa, która po upływie ważności polisy upomni się o składki
desperos - 2011-01-23, 16:25
http://cgi.ebay.de/Renaul...=item1c18b08f98 a może ta ?
Darek - 2011-01-23, 17:01
Ooooo Darootowi znudziło się biturbo ????
desperos - 2011-01-23, 17:07
Pewnie się żonie znudziło łatanie dziury w portfelu a szafka zaczyna się sypać...szyba...aktywne...abs...wgniotki...dziwię mu się,tyle kasy wsadzić w coś co zyskuje na wartości i sprzedawać ze względu na jakiś "projekt" . "Projekt" zawsze będzie jakimś kundlem a BITI to jednak oryginał w niewielkim nakładzie...W Polsce nie znajdzie na to amatora więc stara się na zachodzie...A stara się już pół roku
[ Dodano: 2011-10-13, 07:39 ]
Ciąg Dalszy :
Od właściciela wiem,że po dodaniu duuuużo gazu safi rusza ale szarpie...do tyłu jest ok....
Pytanie czy w przypadku zakupu warto wracać na kołach czy raczej lawetka ? Druga sprawa dla znających temat czy ktoś z okolic Lublina mógł by mi pomóc przy przekładce skrzyni...oczywiście nic za darmo...
Jeszcze jest do zabrania więc...się mocno zastanawiam,
[ Dodano: 2011-10-13, 07:40 ]
http://www.allegromat.pl/aukcja88314
|
|