| |
Safrane Klub Polska
|
 |
Zloty i spoty - Zlot 19-21.11.2010 - Sidzina - Zakończony :)
arek - 2010-11-24, 17:28 Temat postu: Zlot 19-21.11.2010 - Sidzina - Zakończony :) Zgodnie z obietnicą przedstawiam zdjęcia miejsca spotkania. Zbyt dużego opisu nie będzie, bo warto być, aby samemu ocenić, a nie polegać jedynie na subiektywnej ocenie jednego z uczestników
Na miejsce dotarliśmy dzięki opisowi właściciela posesji, który bardzo dokładnie wyszczególnił główne punkty orientacyjne. Niektórzy dojechali też na "światło latarki" błyskające przy drodze, aby zbłąkany wędrowiec mógł dotrzeć do celu
Otrzymaliśmy też wzorcową instrukcję zgodną z normami unijnymi obsługi całej działki, nawet z zaznaczeniem poruszania się i ustawienia pojazdów. W znacznym stopniu pozwoliło to uniknąć przykrych niespodzianek
Urocze miejsce ma też jeszcze jedną, ważną zaletę - prawie całkowity brak zasięgu sieci komórkowych wszystkich operatorów. Punkt kontaktowy istnieje jednak na rogu tarasu, gdzie poza telefonami alarmowymi czasami udaje się nawiązać łączność telefoniczną. Tym sposobem kto chce oderwać się od rzeczywistości, ten ma do tego idealne warunki.
Środki masowego przekazu w postaci 2 programów telewizji publicznej można podziwiać nieco zaśnieżone, więc szybko przechodzi ochota na TV.
Można by rzec, że tematem pobytu było "jak wychować admina, przez dwoje moderatorów" - teoria i ćwiczenia praktyczne
Tyle z opisu, bo reszta jest owiana tajemnicą uczestników, którzy zdecydowali się tam udać
Wieczorne menu - zaznaczam, że skrzydełka na ostro zjadała też Porzeczka - dzielny pies Zbyszka i Kasi - przy stole karmiła ją oczywiście Kasia -"zgagulka". (Porzeczka widoczna jest na 7 zdjęciu, za płotem przy zderzaku Safi Goliego). Kto pamięta II Zlot SKP, ten wie, że wówczas skrzydełek nie chciała jeść Axa - amstaf "zgagulki"
Nastrojowy kominek w salonie, dzięki któremu miałem znacznie cieplej w nocy, niż pozostali
Na koniec zdjęcie zintegrowanego z autochtonami przybysza wraz z małżonką, który powraca z jednego z wielu miejsc zaopatrzenia w podstawowe środki do przeżycia
Specjalnie nie odsłaniam szczegółów, aby następny zlot zaszczyciło więcej osób. Absolutne minimum jakie uważam, że powinienem podać, bo atmosfery nie da się opisać. Trzeba po prostu być i poczuć. Przyjazd to jest jedyny koszt, jaki należy włożyć. Jak podliczyliśmy wszystko na osobę, to taniej być już nie mogło, a niczego sobie nie odmawialiśmy i jeszcze zostało
desperos - 2010-11-24, 22:37
Goliemu do twarzy w tych gumofilcach
Criss - 2010-11-24, 22:52
nie no jak tu ladnie, jak tu pieknie.... chatka niczego sobie.
Goli podobnie wyszedl na zdjeciu jak Solejuk z Wilkowyj są gnojoczłapy jest impreza- oczywiscie w pozytywnym tego slowa znaczeniu
Goalkeper - 2010-11-24, 23:09
A ode mnie tylko zdjęcia okolicy
desperos - 2010-11-25, 12:45
Dobra dobra nie zmieniaj tematu...przyznaj się gdzie te "gnojoczłapy" dorwałeś...ale mamrota nie widzę
|
|