Safrane Klub Polska

Mechanika - nowe autko i problem

jarekft - 2009-01-15, 21:29
Temat postu: nowe autko i problem
Witam na forum, jestem od niedawna posiadaczem safranki z 95r benz/gaz 2l prosze o pomoc.
Autko po nocy bardzo cięzko pali byłem na kompie brak bledow i jakichkolwiek oznak nieprawidlowosci,mechanicy którzy zawsze servisowali ta renie rozkładaja rece{auto odkupilem od brata}
i wiem ze dbał o to auto ,pojechałem do drugiego mechanika oczywiscie zostawiłem ja nanoc rano zadzwonil i powiedzial to samo ze komputer niezgłosił zadnych bledów a palic niechce ani na benz ani na gazie,mowi ze sie tak szybko niepodda ale wuzek jest juz 3 tydzien u niego i dalej nic
Dodam ze jak odpali to potem rozrusznik nawet obrotu niezrobi i auto chodzi

wazzabii - 2009-01-15, 23:57

Może przewody paliwowe się zapowietrzają? śmierdzi z rury wydechowej benzyną gdy kręci rozrusznikiem?
Goalkeper - 2009-01-16, 00:47

Ja bym stawiał raczej na układ zapłonowy, przewody, aparat, świece. Jak to nie pomoże to bym się brał za alternator a później za rozrusznik. W R25 miałem tak, że jak przyszły mrozy to nie chciała palić ani na benie ani na LPG. Myślałem, że to aku siada, ale po podładowaniu też nic nawet rozrusznik nie chciał kręcić. Przyszła odwilż, nawet już śniegu nie było a renia po pierwszym przekręceniu kluczyka odpaliła tak jakby nigdy nic. Po jakimś czasie padł altek a dokładnie diody w nim przez, które wypływał prąd z aku rozładowując go.
wazzabii - 2009-01-16, 02:28

Ale kolega pisze, że fura odpala po długim kręceniu , a po jednym odpaleniu pali już na dotyk.
Gość - 2009-01-16, 08:34

czyli jak jest zimna ja tak miałem w micrze ze rano musiałem dłużej troszkę pokręcić trochę gazem podpompowac paliwo i ok zagrzała się i paliła od reki ale tu pewnie już rozrusznik na wykończeniu ?
jarekft - 2009-01-16, 23:42

Witam więc tak przewody paliwowe {elastyczne} powymieniane,silniczek krokowy nowy świece nowe palec kopółka przewody nowe, alternator sprawdzony rozrusznik sprawdzali wcześniej też otym myśleli podczas krecenia nieczuc paliwa mechanik wstawił dzis przezroczysty przewod brak pęcherzyków powietrza w układzie po nocce zeby odpalic musze piłowac auto ok 10min jak odpali odrazu moge zgasic silnik i pali na strzał wchodzi idealnie na obroty po rozgrzaniu silnika przelancza na gaz i tak samo ideał jak pisałem wczesniej był bardzo dbany same oryginalne części brat nieoszczedzał auto słuzyło do pracy, ale dzis naszła mnie myśl kiedys w mitsubishi mialem cos podobnego ale tam mialem zawór zwrotny paliwa który sie zepsól i paliwo sie cofało więc w reni niewidzieliśmy czegoś takiego i zaobserwowaliśmy z mechanikiem ze po zgaszeniu paliwo w rurce jakby sie cofało o centymetr natomiast jak odpali niemorzna zaobserwowac czy sie cofa bo rurka pełna morze to jest powodem zlalismy dzis paliwo z rurki i zobaczymy rano pozdrawiam
wazzabii - 2009-01-17, 00:39

filtr paliwa wymieniony zapewne...?
próbowałeś przed odpaleniem podpompować paliwo na gruszce ? aż stwardnieje?
może się cofa...

Goalkeper - 2009-01-17, 01:31

No właśnie tak jak kolega wazzabii pisze, z tym że pompki takie były tylko w dieslach ale przy wymianie filtra paliwa należy nowy filtr zalać paliwem z zewnątrz co by się przewody nie zapowietrzyły.
Gość - 2009-01-17, 12:09

wazzabii napisał/a:
filtr paliwa wymieniony zapewne...?
próbowałeś przed odpaleniem podpompować paliwo na gruszce ? aż stwardnieje?
może się cofa...

Szok Zdziwiony Wstyd Krzeslem go! Ban?

arek - 2009-01-17, 15:16

Goalkeper napisał/a:
przy wymianie filtra paliwa należy nowy filtr zalać paliwem z zewnątrz co by się przewody nie zapowietrzyły.

Goli, a co to za nowość w benzynie ? Mruga Ja po wymianie filtra paliwa kilkukrotnie włączam zapłon, bez odpalania, aż pompka pod pompuje paliwo do listwy wtryskowej i potem już nie ma problemu z zapowietrzonymi przewodami. To układ przelewowy, gdzie nadmiar trafia do zbiornika, więc po co robić sobie problemy ? Mruga

jarekft jeżeli jeździsz na LPG i masz takie problemy z PB, to wyjeździj to co masz w baku i dolej świeżego paliwa, dodając jakiś środek do czyszczenia układu paliwowego i wiążącego wodę w układzie np. STP.
Zalej minimum 1/4 baku (lepiej więcej - zimą czym więcej paliwa, tym mniej skrapla się wody), a przeprowadzając rano rozruch kilkukrotnie pod pompuj paliwo jak opisałem wcześniej (po przekręceniu zapłonu będzie słychać, jak pompka podaje paliwo przez chwilę).
Ja bym proponował dolać coś lepszego z PB np. V-power Racing lub BP Ultimate (paliwa te posiadają dodatki czyszczące) i zobacz jaki będzie efekt.

Bieniu - 2009-01-18, 15:39

A słychać po przekręceniu kluczyka że pompka paliwa pracuje?
jarekft - 2009-01-23, 22:02

Witam ,więc tak teraz to już nic niewiem z mechanikiem sprawdzilismy jak pali po nocce na pych o dziwo koła niezrobiły nawet pół obrotu i silnik cykał jak zegarek zgasiłem i dalej niemogłem odpalic znowu pych i działa po 5 min pracy zgaszenie i na rozrusznik pali ,pompka działa po przekreceniu stacyjki słychac wyraznie paliwo niewraca .Czy podczas takich nocy mroznych -wilgotnych jest mozliwosc jakiegos zawilgocenia przewodów lub czegokolwiek zeby auto niepalilo
A tak apropo dobrze ze mechanik honorowy bo bym niezle popłyną a tak mowi niepali to niepłacisz jak zrobie to bede najbardziej wtajemniczony w reno i nikt mnie niezagnie bo robimy tu cuda

czerczil - 2009-01-23, 22:59

Kiedyś kolega miał podobny problem z Espero. Okazało się że za pompką paliwa w przewodach zrobił się korek z lodu. Gdy go holowałem do warsztatu to spróbował odpalić i ruszyło. Tylko raz miał coś takiego i to przy mrozach, a do tego autko stało chyba z dzień nie odpalane. Zrób tak jak proponowali koledzy wcześniej dolej mu jakiejś porządnej benzynki lub środka usuwającego nadmiar wody z paliwa.
Gość - 2009-01-24, 01:09

Witam sprawdż jeszcze rozrusznik kiedyś miałem sytuację że przy zimnym silniku pobór prądu przez rozrusznik był na tyle duży że brakowało go już dla dostatecznej iskry na świecach po dłuższym kręceniu kiedy rozrusznik się rozgrzał nie pobierał już tyle prądu i autko odpalało albo wystarczał lekki pych Wesoly Wesoly Wesoly
jarekft - 2009-02-05, 21:54

Sprawa rozwiązana okazała sie błachostka klient który montował alarm jakieś 2 latka do tyłu podłączył sie pod zamek maski kabelek przerdzewiał i dokładnie niestykał a jak autko sie rozgrzało powodowało rozprężenie kabelka i było git obciołem zamontowałem koncówkę za 5 zł i po kłopocie dzięki za rady
Bieniu - 2009-02-06, 11:08

Pod zamek maski? Dobrze zrozumiałem że on tam masy szukał? jeśli tak to proponuje przełożyć ten kabelek w miejsce gdzie masa jest pewna tzn na część karoserii,

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group