Safrane Klub Polska

Wolna strefa - Dyskusja o firmach kurierskich.

Daroot - 2011-09-19, 15:56
Temat postu: Dyskusja o firmach kurierskich.
No to ładna historia... Dziwie sie ze tak odpusciliscie OPEK'a, bo ja bym nie podarował. Jest protokol szkody i nie ma zlituj sie. Akurat z opekiem kilka razy juz walczylismy jako firma.

Co do amorow - troche ostudziles moj zapal jesli chodzi o naped 4x4. Jednak nietypowy sprzet i do tego starszy - robi sie problem z czesciami zamiennymi co widać na Twoim smutnym przykładzie.

Poziek - 2011-09-19, 16:01

Daroot napisał/a:
Dziwie sie ze tak odpusciliscie OPEK'a


Ja jako odbiorca nie mam nic do gadania i nie jestem dla nich stroną. Stroną jest nadawca, w tym przypadku szajbus. ale on na mnie już wyłożył wimbledona, telefonów nie odbiera, kasy brak. :wstyd:

Daroot napisał/a:
Co do amorow - troche ostudziles moj zapal jesli chodzi o naped 4x4.


No jest to ból, niestety. Waham się czy nie wziąć tego jednego Boge ze sobą, kupić ten delphi przykładowo i nie wysłac do Krakowa, jest tam firma co regeneruje amortyzatory, żeby mi ewentualnie skróciła jeden amorek, i dospawała uchwyty na łącznik stabilizatora z mojego pneumatycznego amora. Nic innego nie przychodzi mi do głowy :kwasny:

Goalkeper - 2011-09-19, 21:24

Poziek napisał/a:
Ja jako odbiorca nie mam nic do gadania i nie jestem dla nich stroną. Stroną jest nadawca, w tym przypadku szajbus. ale on na mnie już wyłożył wimbledona, telefonów nie odbiera, kasy brak. :wstyd:

Czy masz może list przewozowy ? Jeżeli się nie mylę wypisują na nim wagę przesyłki, sprawdź ile waży jeden amor pomnóż przez 2 i zweryfikuj wagę +1kg za opakowanie i będziesz wiedział czy od nadawcy wyszedł jeden czy komplet amorów. Druga sprawa nie wiem jak można nie być stroną w tej sytuacji, to właśnie ty jesteś tą najważniejszą stroną, która dała upoważnienie pierwszej stronie do wysłania - firmą OPEK - towaru, za który zapłaciłeś.

Poziek - 2011-09-20, 08:49

Goalkeper napisał/a:
Poziek napisał/a:
Ja jako odbiorca nie mam nic do gadania i nie jestem dla nich stroną. Stroną jest nadawca, w tym przypadku szajbus. ale on na mnie już wyłożył wimbledona, telefonów nie odbiera, kasy brak. :wstyd:

Czy masz może list przewozowy ? Jeżeli się nie mylę wypisują na nim wagę przesyłki, sprawdź ile waży jeden amor pomnóż przez 2 i zweryfikuj wagę +1kg za opakowanie i będziesz wiedział czy od nadawcy wyszedł jeden czy komplet amorów. Druga sprawa nie wiem jak można nie być stroną w tej sytuacji, to właśnie ty jesteś tą najważniejszą stroną, która dała upoważnienie pierwszej stronie do wysłania - firmą OPEK - towaru, za który zapłaciłeś.


Mam list przewozowy. Na liście jest waga do 10kg. Obydwa ważyły dokładnie 9kg. Amortyzatory były spakowane w osobne kartony, połączone ze sobą taśmą. Dostałem jeden karton o wadze dokładnie 4,5kg.

OPEK to wszystko wie, opisał to kurier w protokole odbioru szkody itp. ale w odpowiedzi na reklamację napisał, że paczka była źle zapakowana. I tyle.

Co do stron konfliktu to ja kupiłem produkt u nadawcy. OPEKowi nie płaciłem za usługę ani nie zlecałem, robił to nadawca. Dlatego OPEK stoi na stanowisku, że nadawca powinien zwrócić mi pieniądze za zagubiony towar.

To jest mega wkurzające, sam nie mogłem się z tym pogodzić ale cóż... chyba, ze podpowiecie mi co mógłbym ewentualnie jeszcze zrobić ;)

chrisfox - 2011-09-20, 09:15

Poziek napisał/a:
Na liście jest waga do 10kg

Czegoś takiego się właśnie obawiałem :(

Goalkeper - 2011-09-20, 09:21

Poziek napisał/a:
To jest mega wkurzające, sam nie mogłem się z tym pogodzić ale cóż... chyba, ze podpowiecie mi co mógłbym ewentualnie jeszcze zrobić ;)

Jeżeli nie minęło od zdarzenia 6 miesięcy (chyba taki okres jest) to możesz skoczyć do rzecznika praw konsumenta i się dowiedzieć co i jak oraz zgłosić zaistniałą sytuację. Porada jest gratisowa, w Kaliszu z reguły jest tak, że jak sprzedawca/usługodawca mąci wodę i mówi, że coś nie doszło to po wizycie rzecznika towar się od razu na magazynie znajduje :) nie raz jeszcze w czasie wizyty rzecznika :)

Poziek - 2011-09-20, 09:53

Goalkeper napisał/a:
Poziek napisał/a:
To jest mega wkurzające, sam nie mogłem się z tym pogodzić ale cóż... chyba, ze podpowiecie mi co mógłbym ewentualnie jeszcze zrobić ;)

Jeżeli nie minęło od zdarzenia 6 miesięcy (chyba taki okres jest) to możesz skoczyć do rzecznika praw konsumenta i się dowiedzieć co i jak oraz zgłosić zaistniałą sytuację. Porada jest gratisowa, w Kaliszu z reguły jest tak, że jak sprzedawca/usługodawca mąci wodę i mówi, że coś nie doszło to po wizycie rzecznika towar się od razu na magazynie znajduje :) nie raz jeszcze w czasie wizyty rzecznika :)


O widzisz, to może i tak uczynię. :padam:

wujek - 2011-09-20, 22:37

Idź do rzecznika i ani sie nie zastanawiaj, nie wolno odpuszczać. Trzeba walczyć o swoje

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group