| |
Safrane Klub Polska
|
 |
Elektryka - silnik nie startuje
chrisfox - 2011-06-24, 07:52 Temat postu: silnik nie startuje Dziś nie pojechaliśmy
Najpierw opis.
W ciągu ostatnich kilkunastu dni, może miesiąca, ze dwa-trzy razy zdarzyło się, że mi za pierwszym podejściem nie odpalał. Przy kolejnej próbie, już wszystko było dobrze. Parę razy było też tak, że zaraz po uruchomieniu nie rosły obroty, silnik przez kilka sekund pracował tak, jakby się właśnie kończyło paliwo (raczej nie reagował też na dodawanie gazu) - i w końcu gasł. Kolejna próba była udana. Wczoraj uruchomiłem dopiero za trzecim podejściem - pierwszy taki przypadek. Pojeździłem trochę, zgasiłem, postał dwie godziny i bez problemu wróciłem do domu. Dziś w ogóle nie chce ze mną gadać.
Prawdę mówiąc, nie mam pojęcia, czy słychać pompę. W Lagunie była wyraźnie słyszalna, tu jej jeszcze nigdy nie nasłuchiwałem, chyba jest lepiej wytłumiona zresztą trzaski z okolic klimatronika skutecznie zagłuszają odgłosy z tyłu. Zajrzałem do bagażnika, gdzie słychać powinno być lepiej i poprosiłem drugą osobę o przekręcenie kluczyka - jakbym słyszał króciutki (ułamek sekundy?) bardzo cichy odgłos, poza tym nic.
Co radzicie: sprawdzać najpierw pompę, czy może zacząć od czegoś innego? Na forum znalazłem nawet manual dotyczący jej czyszczenia, tylko obrazki z niego gdzieś się zapodziały
arek - 2011-06-24, 10:35
Wyłącz klimatronik, połóż tylna kanapę, zdejmij gumową zaślepkę nad pompa i powinno być dobrze słychać w środku.
Mając do pomocy druga osobę niech przekręca kluczyk do pozycji zapłonu (czyli podania napięcia na pompę, jak byś chciał odpalić auto ), a Ty w tym czasie uderzaj delikatnie w dekiel pompy (ostrożnie, aby nie trafić w któryś z króćców, czyli pomiędzy nie) i jeżeli pompa się zawiesza, to przy takich dodatkowych zabiegach powinna zaskoczyć.
Jeżeli pompa pracując wydaje "dziwne" dźwięki (delikatnie popiskując), to oznacza jej niedługi koniec. Zazwyczaj nie siada od razu, bo tydzień potrafi jeszcze działać, ale już same efekty dźwiękowe świadczą o jej końcu.
Kupując zamiennik warto mieć już wyjętą starą pompę, bo różnić się mogą rodzajem i średnicą dolnego filterka z siatką.
Przy okazji wymiany pompy warto też wymienić filtr paliwa (zalecana wymiana co 50kkm), natomiast montując pompę postaraj się mieć w zbiorniku jak najmniej paliwa, bo przy wysokim stanie możesz mieć problem z włożeniem pompy do zbiornika.
chrisfox - 2011-06-24, 10:52
Do zaślepki nad pompą jeszcze nie dotarłem - to jest w podłodze bagażnika? Pytam, bo na razie, grzebiąc pod tapicerką za nadkolem dotarłem tylko do zaślepki w lewym nadkolu (z tyłu, nad podłogą) , ale to chyba nie to miejsce.
I druga sprawa. Filtr paliwa jest gdzieś przy pompie, czy w komorze silnika?
Paliwa mam w tej chwili pewnie ze 20 litrów - za dużo?
arek - 2011-06-24, 11:02
Filtr paliwa jest przed zbiornikiem paliwa (w kierunku przodu), po prawej stronie od spodu samochodu - dojdziesz po przewodach paliwa - taki metalowy walec.
Lepiej mieć jak najmniej paliwa w zbiorniku, max. 10 litrów, ale po wyjęciu pompy można wężem spuścić do kanistra.
Dekiel pompy, to ten bliżej miejsca pasażera za kierowcą. Ten z prawej strony, to dekiel czujnika poziomu paliwa.
chrisfox - 2011-06-24, 12:05
Odkryłem pompę, złożyłem siedzenie. Nawet nie kwiknie. Odzywa się z tyłu tylko jakieś ułamek sekundy trwające mruknięcie, ale słychać to nie tylko po włączeniu zapłonu, ale także po włączeniu akcesoriów - więc może wcale nie pochodzi z pompy? W każdym razie, o normalnej pracy nie ma mowy, wstępna diagnoza okazała się prawidłowa Najgorsze, że muszę dziś biegać po mieście i nie mogłem chwilowo wybrudzić się jak świnia, więc dalsze działania będą chwilkę musiały zaczekać
Pompę wyjmuje się odkręcając okrągły plastikowy wieniec?
krzysiek - 2011-06-24, 13:19
Tak odkręcasz go i wyciągasz całą pompę do góry.
Daroot - 2011-06-24, 15:19
To zanim wymontujesz pompę, sprawdz czy dochodzi do niej napięcie...
chrisfox - 2011-06-24, 15:44
| Daroot napisał/a: | | To zanim wymontujesz pompę, sprawdz czy dochodzi do niej napięcie... |
I owszem, zamierzam. To miał być pierwszy punkt programu, jak tylko ją znajdę (i będę się mógł ubrudzić)
arek - 2011-06-24, 20:27
Odepnij wtyczkę od pompy i podepnij do niej próbnik (miernik, żarówkę - przy żarówce nie potrzebujesz pomocy 2-giej osoby). Przy przekręceniu stacyjki w pozycje akcesoriów napięcie na wtyczce powinno pojawić się na chwilę (nie mierzyłem czasu, ale coś ok. 2 sekund ) - jest to czas przez jaki pompa uzupełnia ciśnienie w układzie, przed zapaleniem auta. Przy pracującym rozruszniku napięcie powinno być już cały czas. Jeżeli nie ma, to do sprawdzenia będą wtyczki wiązki, a w końcowym etapie przekaźnik pompy.
Drugą rzeczą jaką warto przed zdemontowaniem zrobić, to podać na styki samej pompy 12V z innego źródła (można z akumulatora własnego auta, lub innego) i będziesz wiedział, czy pompa pracuje.
Miałem dość rzadki przypadek w Lagunie, że wytopiła się kostka z konektorem przy samym silniczku pompy, ale w takim przypadku i tak pompę trzeba wyciągać
chrisfox - 2011-06-24, 21:16
Jutro - jeśli sobotnie plany małżonki pozwolą - zamierzam sprawę zbadać. Zobaczymy.
Przy okazji. Da się wymienić filtr paliwa bez wchodzenia pod spód, czy jednak przyda się kanał?
arek - 2011-06-24, 21:24
| chrisfox napisał/a: |
Przy okazji. Da się wymienić filtr paliwa bez wchodzenia pod spód, czy jednak przyda się kanał? |
Da się, tylko szkoda oczu Wówczas nie wchodzisz, tylko wpełzasz podnosząc prawą strone na lewarku. Ja bez kanału wymieniałem opaskę zbiornika.
Jak będziesz kupował nowy, to uważaj i dokładnie sprawdź, co siedzi bo masz prawdopodobnie takie same szybkozłączki jak przy pompie paliwa, a wówczas Motrio ani Filtron nie pasuje - musi mieć wyjścia "gładkie" i taką sama średnicę samego filtra, aby zamocować go do opaski. Cena chyba ok. 60 zł za oryginał.
pawelsafrane - 2011-06-24, 23:38
Ja miałem podobny przypadek, kilka razy zgasł i nie mogłem odpalić po jakimś czasie zapalił, aż któregoś dnia jak wyszedłem z pracy nic. sprawdziłem napięcie na pompę nie dochodziło, samochodowy elektryk był pewny że to komputer i kilka dni czekał na nowy a auto stało, aż w końcu go przycisnąłem i przyjechał szukał... i okazało się jak sprawdził w schemacie, że jeden kabel prowadzący do kompa nie dawał napięcie i był urwany gdzieś w wiązce. Banalna sprawa a dojść do tego było ciężko.
Swoją drogą może nie łączy wtyczka przy pompie
chrisfox - 2011-06-27, 14:09
No i teraz, to dopiero mam zagwozdkę...
Samochód od piątku postał, nie ruszany, bo nie było kiedy. Odkryłem tylko dekielek, posłuchałem (zacytuję)
| Cytat: | | Odzywa się z tyłu tylko jakieś ułamek sekundy trwające mruknięcie |
i właściwie niczego nie dotykałem. Na pewno nie stukałem niczym w pompę, a już zwłaszcza przy włączonym zasilaniu.
Dziś, uzbrojony jak na wojnę, poszedłem zbadać problem na poważnie. Wyjąłem wtyczkę i znów włożyłem, żeby posłuchać jeszcze raz tego opisanego wyżej "mruknięcia". Jak nietrudno zgadnąć, pompa bez żadnych oporów ruszyła. Odgłos pracy jest dość wysoki - jak to takiego małego silniczka - ale żadnych popiskiwań nie słyszę, a słuchałem jakiś czas. Wydaje się, że działa normalnie. Uruchomiłem silnik, pochodził sobie trochę...
I co teraz? Pompa jest sprawna, tylko coś nie do końca kontaktowało na stykach, czy jednak niebawem padnie? Szkoda nie jeździć a jeździć trochę strach
arek - 2011-06-27, 21:21
Elektrosol lub inny specyfik do przeczyszczania styków elektrycznych - spryskać, kilka razy wsunąć i wysunąć wtyczkę - powinno pomóc na dłuższy czas
Warto jednak zerknąć, czy same konektorki nie są mocno "zielone", wówczas dobrze jest mechanicznie usunąć nalot, a potem poprawić preparatem do połączeń elektrycznych.
Daroot - 2011-06-27, 21:26
Zajrzyj także do przekaźników umiejscowionych szeregowo przy zbiorniczku wyrównawczym.
chrisfox - 2011-06-28, 12:52
Specyfik kupiony (elektrosolu nie widziałem na oczy już kilkanaście lat, jakoś nie musiałem), postąpię zgodnie z instrukcją Rozumiem, że sądząc z opisu, Waszym zdaniem problem tkwił w doprowadzeniu napięcia? Miejmy nadzieję. Trochę dziś pojeździłem (nawet trochę za szybko ) i nic się nie działo.
Przekaźniki, oczywiście, też obejrzę.
|
|