| |
Safrane Klub Polska
|
 |
Mechanika - dywagacje o wyższości amortyzatorów jednych nad drugimi
Criss - 2011-06-09, 09:56 Temat postu: dywagacje o wyższości amortyzatorów jednych nad drugimi Niebawem będę wymieniał całe przednie zawieszenie. Do szczęscia brakuje mi tylko amortyzatorów na przednią oś.
I tu padnie moje pytanie co poleciacie? czego byście odradzali? nic konkretnego nie mam na oku,ale wolałbym aby przód byl lekko sztywniejszy. Obecnie przód mi "pływa" z racji fabrycznych amortyzatorów jak reszta przedniego zawieszenia
Daroot - 2011-06-09, 11:32
Zależy jaki masz budżet.
Śmiało możesz wchodzić w bilstein'a albo sachs'a.
Na temat innych się nie wypowiem.
Aha, czerwone KONI są zajebiste (mocniejsza seria), ale może być już problem je dostać.
Mają 3 lata gwarancji.
Criss - 2011-06-09, 11:43
jeśli chodzi o budżet to ~400 +/- wole dopłacic pare groszy do czegos gatunkowo lepszego
arek - 2011-06-09, 21:27
Ja polecę to, co sprawdziłem i co mam : Sachs (przód) i Kayaba (tył). Niestety Bilsteiny, choć są troszkę sztywniejsze i które posiadałem z przodu, po gwarancji (2 lata i jeden wyciekł) zostały zastąpione Sachs'ami. Być może była to usterka tego egzemplarza ?
Daroot - 2011-06-09, 22:05
Nie dawało mi spokoju te słowo zawarte w temacie "dywagacje", i faktycznie sprawdziłem - nie znaczy to rozważania czy przemyślenia a zupelnie co innego...
p.s. co do bilsteinow, bardzo znany Zerkopol regeneruje te amorki.
Criss - 2011-06-09, 22:15
Darku- nie na temat, od rzeczy; i to wlasnie mialem na mysli taka dygresja
na ile oplacalna jest regeneracja amorow? ta odmiana naprawy nie jest zbyt popularna jak widze nie koniecznie mnie ona tez przekonuje
arek - 2011-06-09, 22:27
| Daroot napisał/a: |
p.s. co do bilsteinow, bardzo znany Zerkopol regeneruje te amorki. |
Czy po to się wydaje dość sporą kwotę, aby po gwarancji to regenerować ?
Arkadius - 2011-06-10, 06:17
Bilstein, Monroe, Kayaba, Sachs, Koni to jest coś co można śmiało montować i polecić
Delphi sobie odpuść i inne tańsze amorki też
Criss - 2011-06-13, 16:06
KYB mam w mieście za ok ~290zł za sztukę, nie wiem dlaczego,ale gdzie bym nie pytał wszędzie chcieli wcisnąć mi Monroe z super rabatem
zastanawiam sie pomiedzy KYB http://www.sklepzczesciam...54_-25-20v-b54f
TRW http://www.sklepzczesciam...54_-25-20v-b54f
chciałbym jeszcze Bilstein'y ocenić ale u mnie nie mają dostepu do nich
[ Dodano: 2011-06-13, 17:13 ]
szperając po googlu znalazłem SACHS'a w miare przyzwoitą ceną. zastanawiam sie tylko czy podejrzanie za tanio nie jest http://www.mister-auto.pl...v5644_g854.html
KrzysztofFly - 2011-06-13, 20:41
Jeśli jesteś zainteresowany to mogę zaoferować Ci amortyzatory:
Kayba 334961 - w cenie 235zł sztuka (470zł komplet)
TRW JGM1701T - w cenie 225zł sztuka (450zł komplet)
Monroe 11741 - w cenie 205zł sztuka (410zł komplet)
oczywiście wszystkie fabrycznie nowe z fakturą i gwarancją, koszt wysyłki w/g cennika poczty.
Criss - 2011-06-18, 21:55
Temat mozna zamknac. Wybor padl na KYB od KrzychaFly
arek - 2011-06-18, 21:59
Może jednak nie zamykać, ale dla potomności dać w "mechanice" ? Może ktoś jeszcze będzie potrzebował, choć pewnie ceny się już zmienią
Goalkeper - 2011-06-27, 08:52
Mam pytanko odnośnie amorków na przód, bo patrzę w program Harta i w szoku jestem gdyż amorki na przód rozdzielają na strona zabudowy: oś przednia, prawa strona i oś przednia lewa strona. Czy na przodzie oba amorki są różne ?
Daroot - 2011-06-27, 10:06
| Goalkeper napisał/a: | | Mam pytanko odnośnie amorków na przód, bo patrzę w program Harta i w szoku jestem gdyż amorki na przód rozdzielają na strona zabudowy: oś przednia, prawa strona i oś przednia lewa strona. Czy na przodzie oba amorki są różne ? |
Jest kwestia zamocowania drążka reakcyjnego (między amortyzatorem a stabilizatorem), natomiast niektórzy producenci robią uniwersalne z tego co widziałem - czyli podejscie z dwoch stron.
Goalkeper - 2011-06-27, 15:01
No i wszystko jasne Zleciłem chłopakom u ojca na sklepie aby zamówili i specjalnie dla Was się poświecę bo zamówili mi record'y. Ojca wspólas mówi, że od lat handlują i jeszcze nikt nie przyjechał płakać. Z resztą miałem rekordziki w lżejszej poprzedniczce, do tego jak dobrze pamiętam o 2,5cm przycięte i gwintowane bo w standardzie przód piał jak kukuryk. Kazałem również łożyska/poduszki zamówić. Więc odparli, że jak wytrzymam 2-3 dni bez auta to sprawdzą same poduchy bo być może one umarły a winę diagnosta zwalił na amorki. W każdym bądź razie były zamontowane przed zakupem chamiony, poprzednik nabył je w naszym sklepie. Więc troszkę dziwne by było, że po 3 latach umarły. Jak będą zamontowane recordy to zdam relację jak się jeździ i kiedy siądą
Daroot - 2011-06-27, 16:52
A rekordy czasem nie robia tylko olejowych?
Goalkeper - 2011-06-27, 18:43
Recordy robią także gazowe i jak się nie mylę to w większości, chyba nawet są tańsze od olejowych.
Daroot - 2011-06-27, 19:39
Tansze to chyba nie. A tak odchodząc trochę od tematu - czy amory są rozbieralne? To znaczy rozkręcane? Rozbierałem tylko aktywne, ale tam to trochę inaczej.
Można by w łatwy sposób przerobić takie amorki.
arek - 2011-06-27, 21:14
Zapewne są rozbieralne, jeżeli istnieją zakłady regenerujące amortyzatory.
Predator - 2011-07-17, 12:01
recordy mam u siebie z tyłu, wymieniałem jakieś 4-5 miesięcy temu i śmigają bardzo dobrze, zapłaciłem za nie coś koło 400zł razem odbojami. Na przód jak robiłem jakieś 2 lata temu to dałem ponad 600zł razem z poduszkami.
wazzabii - 2011-07-21, 14:21
z tymi rekordami olejowymi to poczekaj aż przyjdzie zima, jak taczką się jeździ
arek - 2011-07-21, 21:30
Record'y miałem w pierwszej Lagunie na przodzie i to raczej z potrzeby chwili, niż świadomego wyboru. Sprawują się znośnie przez okres gwarancji. Laguna jest sporo lżejsza od Safrane więc montowanie tanich rzeczy do ciężkiej Safi to pozorna oszczędność.
Co do sprawy amorków lewy-prawy. Nawet duże i drogie firmy szukają oszczędności. Sachs'y które reklamowałem miały mocowania łączników stabilizatorów obustronne - te wymienione już przyszły z jednostronnymi, czyli lewy i prawy amortyzator
|
|